poniedziałek, 7 października 2013

Paryska rozmowa z Gosia Baczynska!

Wczesnym piatkowym popoludniem, w niecale czterdziesci osiem godzin po pokazie, mialam ogromna przyjemnosc spotkac sie z Pania Gosia Baczynska. Projektantka wlasnie konczyla obiad w towarzystwie swojej ekipy. Restauracja, w poblizu showroomu, ktory zostal wynajety przez Baczynska, na okres Paryskiego Fashion Week, znajdowala sie w XI dzielnicy miasta. Okolica slynie z wielu modowych atelier, agencji castingowych,ale rowniez ze znanych studiow fotograficznych
Pani Baczynska, przyjela nas milo i z usmiechem na twarzy, pomimo napietego grafiku, oraz kumulujacego sie od kilku dni zmeczenia, poswiecila nam swoj czas, udzielajac odpowiedzi na kilka pytan.


foto; Pawel Bownik

Paulina Wnuk (dla portalu iFrancja) - Pokaz odbyl sie przedwczoraj i  odniosl wielki sukces wsrod publicznosci. Dzis emocje z nim zwiazane juz chyba troszke opadly. Prosze nam powiedziec, jakie sa Pani wrazenia zwiazane z tym niesamowitym wydarzeniem ?

Gosia Baczynska – Coz, niewiele sie zmienilo…. W dalszym ciagu nie mam racjonalnego spojrzenia na to wszystko poniewaz jestem wykonczona ostatnimi dniami! Ciagle mam jakies spotkania, ktorymi jestem coraz bardziej zmeczona, i marze tylko aby moc pozostac w lozku, tak dlugo jak to tylko mozliwe. Jednak wiem, ze teraz dopiero wszystko sie tak na prawde zacznie. Czeka mnie praca, ciezka praca....

PW -  W wywiadzie dla portalu internetowego kilka lat temu, przyznala Pani, ze marzy o Paryzu. Jak to jest gdy marzenia sie spelniaja?

GB – Marzenie sie spelnilo i jest wspaniale. Ale z drugiej strony to moze byc problem, bo co teraz? To bylo moje marzenie, to jedno konkretne, ktore mozna bylo zidefiniowac jako Paryski Fashion Week. Dazylam do jego realizacji, a teraz czeka mnie kolejny etap…

PW – No wlasnie, jest Pani jedna z najwiekszych projektantek polskiej mody, rozpoznawana przez miliony rodakow. W srode, dolaczyla Pani do swiatowej smietanki projektantow miedzynarodowych, czego serdecznie gratulujemy. Czy jest to dla Pani nowe wyzwanie, lub etap w karierze ?

GB – Oczywiscie, kolejnym etapem bedzie wchodzenie na tutejszy rynek, oraz pozyskiwanie nowych klientow. Musze znalezc tu swoja pozycje i miejsce dla siebie. Mowiac “tutaj”, nie mam na mysli tylko Francji, lecz odnosze sie do calego swiata. Paryz jest rynkiem miedzynarodowym, gdzie przyjezdzania nabywcy ze wszystkich kontynentow. Musze temu sprostac. Ja tak na prawde zamiast radosci, to jestem tym wszystkim troche przerazona…
Przeciez to jest tak wielki ogrom pracy… Wspolwlascicielka wynajetego showroomu, przyznala mi, ze niestety nie jest to najlepszy moment na podbijanie rynku, gdyz tak naprawde jest kryzys. I wszyscy zainteresowani, zawsze maja tylko jedno na mysli “cena”. Talent, kreacja, tkaniny, niestety jest to na drugim planie. Teraz sie liczy cena! Musze sie tego wszystkiego nauczyc, poznac i zrozumiec. To jest caly skomplikowany proces.


Kelner przechodzac miedzy stolikami, potyka sie i rozbija szklanki, ktore niosl na tacy.

GB – O to chyba na moje szczescie! – z usmiechem na twarzy


PW – Jest Pani pierwsza polska projektantka, ktora zostala zaproszona przez Federation Francaise de la Couture do zaprezentowania swojej kolekcji, na Paryskim Tygodniu Mody. Wszyscy wiemy, ze to wlasnie ten Fashion Week jest tym najbardziej prestizowym posrod trzech pozostalych. Czy czuje sie Pani w jakis sposob wyrozniona?

GB – Tak, czuje sie wyrozniona. Czuje sie wyrozniona jako projektantka, ale rowniez jako polka. Mialam i mam caly czas swiadomosc tego, ze reprezentuje nasz kraj. Wiem, ze jest to bardzo wazna, i bardzo odpowiedzialna rola. Mam nadzieje, ze dzieki temu wydazeniu, wielu ludzi spojrzy na Polske inaczej. Nie tylko przez pryzmat tego znanego hydraulika, ale ze zobacza w nas kraj, ktory ma swoich projektantow i swoja mode, nawet ta z “wyzszej polki”

PW – Pani kolekcje publikowaly juz liczne magazyny mody w Polsce. Teraz po Paryskim sukcesie, na pewno zainteresuja sie Pania francuskie media. W edytorialu jakiego pisma najchetniej zobaczylaby Pani swoje kolekcje?

GB – Marzeniem chyba kazdego projektanta jest miec publikacje w Vogue, taka naprawde dobra.  Moze to bedzie kolejne marzenie. A na razie  wiem, ze Numero, ktore jest bardzo znanym i niezaleznym pismem, zainteresowalo sie moja kolekcja i chca mnie wspierac. Slyszalam tez, ze prezydent samej Federacji, Pan Didier Grumbach, na temat mojej kolekcji powiedzial tylko “Magnifique” (Piekne, cudowne) i rowniez obiecal wsparcie…..No to zobaczymy…

PW -  Malgorzata Kozuchowska, Monika Brodka to znane polskie osobistosci, ktore chodza w Pani kreacjach. Teraz Pani nazwisko stanie sie rozpoznawalne, przez miedzynarodowe gwiazdy. Ktore z nich chcialaby Pan widziec w swoich strojach?

GB – Nie wiem czy jakas szczegolna, ale jest na swiecie kilka fantastycznych kobiet, o ktorych marzylabym aby pojawily sie na jakiejs imprezie w mojej sukni. Oczywiscie ze tak!

PW – “I feel love”, kolekcja bardzo kobieta, troche retro, a jednoczesnie niezwykle futurystyczna. Prosze nam o niej opowiedziec? Co bylo Pani inspiracja. W jaki sposob i dlaczego zdecydowala sie Pani wlasnie na takie tkaniny i kolory?

GB – U mnie zawsze jest troche retro i troche nowoczesnie. To jest pewnego rodzaju kontrast, ktory bardzo lubie. A inspiracja bylo “mistyczne disco”. Wszystko zaczelo sie od muzyki, bedac tutaj w Paryzu, uslyszalam niesamowity kawalek, utwor Donny Summer “I feel love” wykonany przez kogos innego. Pobieglam do DJ, aby natychmiast mi powiedzial kto spiewa, ta nieznana mi wersje.Okazalo sie ze piosenke wykonal Klaus Nomi, kontrtenor, wielki performer, ktory wspolpracowal z miedzy innymi z Dawidem Bowie. Wlasnie od tego sie zaczelo. Tuz po tym, moze dwa tygodnie pozniej, bedac w Londynie udalam sie na wystawe Dawida Bowie, gdzie przez dluzsza chwile zatrzymalam sie przy utworze “Space Oddity” To byly lata podboju kosmosu, ukazaly sie zdjecia Ziemi w kolorze zrobione przez Apollo13, i wlasnie o tym Bowie spiewa. Kolejnym etapem, byl przypadkowo obejrzany w telewizji, przepiekny film, “Melancholia” w rezyserii Larsa von Trier. Donna Summer, Dawid Bowie, Klaus Nomi czy film “Melancholia” zlozyly sie w jedna calosc. Pytania dotyczace naszej egzystencji, nowe odkrycia, podboj kosmosu, muzyka disco, kultura oraz emocje lat 70 staly sie natchnieniem i inspiracja. Kim jestesmy i dokad zmiarzamy, refleksja nad soba i swiatem. Kultura i styl disco mial bezposredni wplyw na moja kolekcje. Stad tez na wybiegu pokazalam mnostwo kombinezonow, mataliczne i blyszczace tkaniny…….

PW  - Wiemy juz jak Pani spedzila ostatnie dni? Jutro juz wraca Pani do kraju, gdzie na pewno czeka na Pania niezwykle przepelniony grafik. Jak zamierza Pani spedzic ostatnie chwile w Paryzu? Troche rozrywki?

GB – Marze o tym, aby po prostu isc spac. Spakowac kolekcje, swoje walizki, umyc sie, polozyc do lozka i odpoczac. To jedyna plany jakie mam na dzisiejszy wieczor….

PW – Milego odpoczynku, przed kolejna fala pracy. Zyczymy Pani samych dalszych sukcesow na miedzynarodowej scenie. Pilnie bedziemy sledzic wszystkie pokazy, i trzymamy kciuki za Pania. Jeszcze raz dziekujemy za poswiecony nam czas.

GB – Rowniez dziekuje.



Dziekuje Rafalowi z iFrancja, za zorganizowanie wywiadu z Pania Gosia Baczynska.
Artykul jest dostepny na portalu www.ifrancja.fr



Czytelniczki prosze o wyrozumialosc, to moj pierwszy wywiad J


15 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ogromne gratulacje! Piękny wywiad i ciekawe pytania. 3mamy kciuki za następny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję wywiadu i mam nadzieję, że Gosi Baczyńskiej uda się zaistnieć na francuskim rynku. Niech Francuzi wbiją sobie raz a dobrze do głowy, że Polska jest prawdziwą kuźnią talentów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. powodzenia :) fajnie to napisałaś :)- Jola

    OdpowiedzUsuń
  5. "Pierwsze koty za płoty " , jak to mówią :) Nie znam się na dziennikarstwie, ale mnie się podoba i to bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluje możliwości wywiadu z Gosią Baczyńską:)Na pewno było to ciekawe wyzwanie, miło się czyta, pozdrawiam aga

    OdpowiedzUsuń
  7. Extra przeprowadzony wywiad - czekam na wiecej takich!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nawet mnie przekonałaś do Baczyńskiej, którą uważałam za bufona. Gratuluję. Masz siłę perswazji :)

    OdpowiedzUsuń
  9. wywiad fantastyczny! bardzo, bardzo mi się podoba. i gosia podoba mi się też, jej podejście, nastawienie, sposób wypowiadania się.
    mogę po części sobie przypisać "wpływ" na zadane pytanie o magazyny i publikacje? ;p zartuję, nie tylko ja chciałam to wiedzieć. ale cieszę się, że pytanie padło i gosia odpowiedziała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne! I ja tez się cieszę ze mogłam je zadać!

      Usuń
  10. super super wywiad, inspirowala sie Klausem Nomi? ja sie nim kiedys pasjonowalam! czuje, ze jakos mnie to zblizylo do Gosi Baczynskiej. rzeczywiscie jej kreacje (ze zdjec na iFrancji) piekne.

    OdpowiedzUsuń
  11. Sorry ,ale kto to jest ten starszy pan przebrany w damskie ciuszki, na zdjeciach iFrancja ? , pod zdjęciami modelek :) pytam , bo po prostu nie wiem , nie rozpoznałam w nim nikogo ważnego :) - MONIKA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden Z gości na pokazie! Ten pan się po prostu niezle wystylizowal ;)))

      Usuń
    2. ja cię kręcę :) niezły ten gość. :)

      Usuń
    3. no nie wierzę :))))

      Usuń