piątek, 18 kwietnia 2014

Serce Filipka..... Swiateczny Dobry Uczynek!

Swieta Wielkanocne juz za rogiem. Na pewno posprzataliscie domy, zrobiliscie zakupy, i jestescie w trakcie szykowania smacznego jedzonka, ktorym podejmiecie gosci. Spedzicie pogodne, niezwykle sloneczne i radosne dni w gronie osob Wam najblizszych.  Bedziecie sie cieszyc i radowac kazda chwila.... Dociencie to! Niestety nie kazda rodzina zasiadzie do stolu z radoscia w sercu. Niektorzy, spozywajac swiateczny posilek, myslami beda w zupelnie innym miejscu.... w szpitalu, gdzie od kilku miesiecy lezy ich ciezko chory synek, i z wielka odwaga, sila i zaparciem, dzielnie walczy o kazdy dodatkowy dzien swojego zycia.


Filipek Labedzki, urodzil sie w grudniu 2013 roku, na jego przyjscie na swiat, czekali wspaniali rodzice i starszy brat Mikolaj. Ich jedynym marzeniem, jak kazdego rodzica, bylo zdrowe i silne dziecko, ktore beda mogli zabrac do domu i tam otoczyc je czula opieka. Niestety los zadecydowal inaczej. Podczas badan prenatanlych, lekarze stwierdzili niezidentyfikowane problemy zwiazane z przelykiem, oraz powazne problemy z sercem dziecka. Po porodzie, okazalo sie, ze ten malutki chlopczyk, ma niezwykle powazna wade serca, w postaci wspolnego pnia tetniczego oraz ubytku w przegrodzie miedzykomorowej. Niestety na tym nie koniec, Filipek urodzil sie rowniez z artrezja przelyku bez przetoki tchawicznej. Od pierwszego dnia swojego przyjscia na swiat, to male bezbronne dzieciatko, przebywa w szpitalu. Nie widzial nadal swojego pokoiku, nie poznal domu w ktorym mieszkaja jego kochajacy rodzice i brat, nie wyszedl na rodzinny spacer aby podziwiac piekna wiosne. Filipek odzywiany jest za pomoca sondy..... mimo to jego mama stara sie, aby nie zabraklo jej pokarmu, i gdy wreszcie odbedzie sie ostateczna operacja zespojenia przelyku (pierwsze dwie byly niewystarczajace, ze wzgledu na zbyt duza przerwe) mogl przytulic sie do jej piersi.
Filipek jest rowniez przykladem na wielki brak kompetencji zajmujacych sie nim lekarzy, poniewaz natychmiast po urodzeniu powinien miec wykonana operacje na otwartym sercu, aby skorygowac wade. Lekarze mimo presji wywieranej przez rodzine, zwlekali z zabiegiem, i decyzja o leczeniu serduszka chlopca zapadla dopiero 1,5 miesiaca po jego narodzinach! Chirurdzy postanowili zalozyc mu banding na tetnice plucna. Gdy rodzice usilowali sie dowiedziec, kiedy odbedzie sie zabieg ratujacy zycie ich dziecka w odpowiedzi uslyszeli bezludzkie "Prosze czekac, az dziecko zacznie siniec"!!!!
Przerazeni takim obrotem sprawy rodzice, postanowili szukac pomocy dla swojego synka wsrod innych lekarzy. Trafili do specjalisty profesora Edwarda Malca, ktory stwierdzil, ze Filip powinien przejsc zabieg jak najszybciej, gdyz istnieje ryzyko, ze moze dojsc do nadcisnienia plucnego, ktore doprowadzi do nieodwracalnych zmian. Operacja proponowana przez lekarza, ma calkowicie skorygowac wade chlopca, przeprowadzona bedzie na otwartym sercu, w hipotermii, w krazeniu pozaustrojowym. Jest zabiegiem, ktory uratuje mu zycie! Pozwoli, aby stal sie normalnym chlopcem, ktory za kilka lat, wraz z rowiesnikami bedzie mogl kopac pilke na boisku, scigac sie na rowerze, plywac w morzu.... po prostu zyc!


Rodzice maja juz wyznaczony termin operacji, ktora przypada na miesiac lipiec. Koszt zabiegu dokonanego, przez chirurgow w klinice w Monachium, to 30.000 eur. Suma, ktora jest niestety nieosiagalna dla rodziny...

Sprawa dotyczy osob bliskich mojej rodzinie, dlatego rowniez zwracam sie do Was, moi czytelnicy z prosba o pomoc! Ja sama, noszac swoje dziecko pod sercem, codziennie dziekuje Bogu, ze wszystkie badnia okazaly sie pozytywne, i ze moje nienarodzone malenstwo, nie ma tak ciezkich, wrodzonych wad.
Dlatego, uwazam, ze mam obowiazek pomoc innym, ktorym szczescie nie dopisalo. Nawet jesli swiata nie zmienie, to moze choc troszenke polepsze... Mam nadzieje, ze piszac ten post, zwroce Wasza uwage na malego Filipka, i dzieki temu, konto na ktorym sa zbierane pieniazki zostanie wsparte dodatkowymi wplywami.

W Polsce zblizaja sie rozliczenia podatkowe, jesli nadal ich nie dokonaliscie, to bardzo Was prosze, aby 1% ktory macie prawo oddac na cele dobroczynne, byl przeznaczny wlasnie na ratowanie Filipka!

Dla Was, finansowo nie zmieni to nic, a jemu uratuje zycie!

Przekaz swoj 1% na leczenie Filipka. W rocznym rozliczeniu podatkowym PIT wpisz
KRS0000362564
W rubryce "informacje uzupelniajace cel szczegolowy" wpisz
Filip LABECKI

Reszta, zajmie sie juz Urzad Skarbowy!

Jesli jednak tak jak ja, nie rozliczacie sie w Polsce, mozecie rownez dokonac bezposredniego przelewu na konto Fundacji Mam Serce, ktora pomaga w ratowaniu chlopca

Fundacja "Mam Serce"
ul.Wita Stwosza12
02661 Wraszawa
Nazwa Banku Millenium Bank
Numer konta 48 1160 2202 0000 0001 8388 3519
Tytul przelewu: Filip Labedzki

Niech to bedzieWasz Swiateczny Dobry Uczynek! Zamiast kupic kolejnego zajaca w czekoladzie, wplac pieniazki na pomoc dla tego maluszka.

Ja juz wplacilam! Wiec prosze rowniez Was, w imieniu Filipka, jego rodzicow i swoim

Bardzo dziekuje Wam za pomoc, i za kazda wplate.
Pamietajcie, wiele kropel wody, tworzy wielki ocean.............



Tu mozecie poczytac wiecej o Maluszku, oraz sledzic jego losy:

http://www.mam-serce.pl/komu-pomagamy/3-dzieciaki/411-komu-pomagamy-nowi
https://www.facebook.com/pages/Serce-Filipka/611655012256814